Manifest — wprowadzenie

Idea tego portalu jest w zasadzie wyrażona przez jego internetową domenę — eDyskurs.pl. Przekazywanie i przechowywanie informacji w postaci elektronicznej zmieniło na trwałe nasze życie. Po pierwsze polepszyło niewyobrażalnie dostęp do danych z niemalże wszystkich dziedzin, po drugie umożliwiło coś, co jeszcze kilkanaście lat temu było nie do pomyślenia – publiczny dyskurs w formie pisanej prowadzony na masową skalę, w którym udział wziąć może w zasadzie każdy piśmienny człowiek z dostępem do internetu. Z jednej więc strony mamy możliwość gromdzenia interesującej nas wiedzy, z drugej — możliwość twórczego jej przetwarzania i komunikowania światu. Stwarza to niesłychanie płodną przestrzeń wymiany myśli i inspirowania się nawzajem. Oczywiście każdy, kto starał się zgłębiać jakieś sprawy za pomocą informacji zgromadzonej w internecie, wie, że materiał należy wybierać selektywnie, że potrzeba dużej roztropności, aby posługiwać się wiarygodnymi i sprawdzonymi danymi. Błogosławieństwo powszechnej elektronizacji i cyfryzacji wiedzy może się łatwo stać przekleństwem. Dotyczy to tak samo naszej roli biernej — odbiorcy informacji, jak i czynnej — twórcy. Wiele dzisiaj na internecie blogosfer, forów, a tylko na nielicznych można odbyć dyskusje naprawdę na wysokim poziomie. Taka właśnie ma być też rola tego portalu. eDyskurs.pl — ma stanowić przestrzeń wymiany myśli i wzajemnych inspiracji. Ma być to szeroki dyskurs w cyberprzestrzeni dotyczący wielu aspektów otaczającej nas rzeczywistości.

Aby taki cel zrealizować należy dopuścić wiele form wypowiedzi i zaproponować szeroki wachlarz tematyczny. Nie można postawić tylko na wywody formalne, na poważne rozprawy naukowe. Rzecz musi odbywać się wielopłaszczyznowo. Musi być w tym również odrobina literackiego zacięcia, szczypta ironii. Trochę mistycyzmu, trochę podejścia naukowego. Dopiero gdy prowadzimy dialog totalny w połączeniu wielu stylów, wielu sposobów wyrażania myśli, zaczynamy czuć, że mówimy o rzeczach ważnych, że nie rozbijamy się tylko i wyłącznie o literki, o symbole.

Zakładając tak poważne cele, czuję że byłoby nietaktem publikować jakikolwiek regulamin portalu. Dla ludzi na poziomie idea jest jasna. Mamy się nawzajem wzmacniać, inspirować, przekazywać sobie ważne idee. Niektóre rzeczy musimy sobie jednak wprost powiedzieć. Jeżeli przyjdzie ktoś, kto zacznie nas bez sensu obrzucać obelgami albo obrażać spamowaniem czy promocją swojego biznesu, nie zagości tutaj zbyt długo. W razie wystąpienia nieprzewidzianych problemów obowiązuje prosta zasada: właściciel portalu i osoby, które wyznaczył do moderacji mają władzę absolutną. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, w których będzie trzeba korzystać z narzędzi takich jak kasowanie komentarzy, tekstów, czy blokowanie kont. Oczywiście pilnujemy, aby publikowanie treści nie odbywało się z naruszeniem prawa. Jasne jest też, że publikujący tutaj autorzy udzielają właścicielowi portalu bezpłatnej licencji na publikację tekstów, do których posiadają prawa autorskie, tylko i wyłącznie w ramach domeny eDyskurs.pl przez czas określony przez samego autora tekstu. Właściciel portalu zastrzega sobie jedynie prawo do nieusuwania dyskusji, czyli komentarzy — a zatem licencja udzielona na publikowanie treści zamieszczonej w komentarzu jest bezterminowa. W praktyce każdy autor będzie miał zwykle możliwość kasowania swoich komentarzy. Uwaga powyższa ma na celu jedynie zabezpieczyć integralność dyskusji. Przyjmuje się, że każda osoba zakładająca konto na eDyskurs.pl zgadza się na te warunki.

Wygląd portalu jest wyjątkowo skromny, żeby nie rzec spartański. Ma to swoje głębokie uzasadnienie. Zrezygnowano całkowicie z grafiki, w tym, rzecz jasna, z umieszczania zdjęć. Czasem może być nam szkoda, że nie zobaczymy jak piękny jest autor ważnych myśli, ale w zamian będziemy mogli skoncentrować się całościowo na treści jego wypowiedzi, nie bojąc się jakichś machinacji naszej podświadomości. Zrezygnowano również z umieszczania dodatkowych informacji w panelu bocznym na stronach zawierających teksty. Po lewej i prawej stronie tekstu jest to, co powinno być — czyli marginesy. Czytanie tekstu i odpowiadanie na niego, to najważniejsza czynność, która może się odbywać w ramach tego portalu. Ważne, aby zminimalizować ilość czynników rozpraszających. Wyjątkowo skąpe są również możliwości edycji komentarzy, choć można w nich umieszczać najbardziej standardowe znaczniki HTML-u. Nie ma ułatwień związanych z cytowaniem wypowiedzi przedmówcy. Jest to zabieg świadomy. Łatwość cytownia sprzyja ślęczeniu z nosem centymetr nad wypowiedzią — komentowaniu pojedyńczych zdań, czepianiu się słówek, a nie zrozumineniu i odniesieniu się do istoty wypowiedzi. A przecież zależy nam na głębi dyskusji. Oczywiście każdy piszący może cytować, stosując do tego ogólnie znane znaczniki, jednak portal w sposób rozmyślny, nie będzie tego ułatwiał. Oczywiście niektóre niedogdności nie są zamierzone i będą stopniowo usuwane. Będą też pojawiały się od czasu do czasu pewne nowe udogodnienia. Przestrzeń pod tym wpisem to dobre miejsce, aby o tym rozmawiać.

Publikowane teksty będą umieszczane w odpowiednich działach chronologicznie. Redakcja bierze na siebie trud dokonywania klasyfikacji i od razu zatrzega, że będzie ona umowna. Idea sztywnej klasyfikacji zwykle jest zła i chyba większość z nas to dobrze rozumie. Została ona wprowadzona w celu zaprowadzenia pewnego pożytecznego porządku. Jeżeli jakiegoś artykułu nie da się sklasyfikować, pozostanie on niesklasyfikowany. Proste, prawda? Teksty, które według subiektywnej opinii redaktorów portalu zostaną uznane za ważne, będą umieszczane na stronie głównej.

  1. Podgląd live
    Nie opublikowałeś jeszcze tego komentarza! Aby opublikować naciśnij przycisk Opublikuj Komentarz.

Dodaj komentarz