Ryszard2012-08-08 19:54
Chess Virtues

I wrote this text in September 2004, a few months after my conversion to Catholicism.

  • Managerial Skills
    Respect for the resources that you have at your disposal. A responsible stewardship of goods entrusted to your management. Gratitude for what you have, thankfulness and responsibility for your goods.
  • Ends and Means Awareness
    The art of selecting the appropriate means to a given goal. The awareness of the goal, the awareness of accessible resources, and the search for a bridge between these two concepts.
  • The Spirit of Sacrifice
    The readiness to sacrifice one’s goods for the sake of a well-understood higher goal. The mentality that material is just a resource to be used to obtain a goal, sometimes to be sacrificed.
  • The Spirit of Cooperation
    Harmonious cooperation of all: the weakest and the strongest alike. Every piece is useful and has to be incorporated into the master plan because there are crucial tasks allotted to the weak and small. Coordination of actions, good timing, and the contentment to play one’s role even if it seems unimportant.
  • Mobility
    The cultivation of mobility and energy, the potential to act and to be uninhibited. The avoidance of stagnation at all costs. Rejection of laziness.
  • Foresight
    The art of predicting the future, and getting ready to face what is coming. Prudence and provision. Respect for what the future brings. Elastic adaptation to what is coming and
    the readiness to give up a prior course of action.
  • Humility and Awe of the Future
    The sense of one’s own inability to predict the future. Respect for the limits and contrainsts of one’s own imagination. The concern to be good at the present moment as an answer to the fear of the future.
  • Interpersonal Dialog
    The experience of dialog with another intellect. The meeting of a worthy partner. Respect for other persons that appear within our reach of perception. The sense of togetherness in sharing a deep experience. The development of a bond with your opponent.

KOMENTARZE (6)

  1. lukstafi2012-08-08 23:55:20

    Świetne :-)

  2. Ryszard2012-08-09 12:39:57

    Tak nie można komentować :-)
    Już wolałbym, żeby ci się nie podobało, bylebyś coś ciekawego napisał.

  3. lukstafi2012-08-09 15:44:56

    Może taka krótka, może lekko krytyczna a może nawet nie, uwaga. Te cnoty są trochę “patriarchalne”. Z jednej strony wszystkie “męskie” (jeśli nie w tytule to w sformułowaniu). Tzn. często “przedmiotowo”, z pewnością siebie postawione. W stylu Clinta Eastwooda. Z drugiej strony podporządkowujące. Albo jesteś bos, albo słuchasz bosa. Mają mało elementów “pielęgnacji” i “poszanowania inności”.

  4. Ryszard2012-08-11 19:17:38

    Przeczytałem te moje punkty mając na uwadze twoje uwagi, ale nie widzę trafności. Tam jest rzeczywiście przedmiotowo, ale to jest właśnie o przedmiotach, a dobrach materialnych, o zasobach, a nie o osobach. Szachy nie pielęgnują cnót wobec osób, lecz cnoty wobec przedmiotów. Tylko na końcu jest o dialogu z przeciwnikiem, ale to chyba jest właśnie poza twoją krytyką.

    Niektóre punkty dotyczą tylko siebie samego, a nie relacji z innymi. Jedyne, co podpada pod twoją krytykę, to może być:

    Harmonious cooperation of all: the weakest and the strongest alike. Every piece is useful and has to be incorporated into the master plan because there are crucial tasks allotted to the weak and small. Coordination of actions, good timing, and the contentment to play one’s role even if it seems unimportant.

    Tutaj jest jakieś odniesienie do bycia osobą w jakimś kontekście i do relacji z innymi osobami w jakichś ramach. Ale czy akurat tutaj widzisz podmiotowe traktowanie osób?

  5. lukstafi2012-08-11 20:50:44

    Jakbym wyraźnie chciał skrytykować to bym się nie zarzekał w pierwszym zdaniu. Ale tak, (tylko) w tym cytacie jest o podporządkowywaniu. Mój komentarz jest o pominięciach raczej niż o tym co powiedziane.

  6. Ryszard2012-08-14 01:19:56

    Może masz rację, że ja słabo rozumiem szachy albo nie uświadomiłem sobie wszystkich aspektów tej gry, pisząc ten tekst. Nic nie napisałem o pielęgnacji i poszanowaniu inności, a przecież granie gońcem to zupełnie co innego niż granie skoczkiem, i trzeba dobrze wypielęgnować pozycję, żeby te figury czuły się jak ryba w wodzie, a to zupełnie inne ryby, więc i wody muszą być inaczej wypielęgnowane.

    Żeby dobrze grać daną figurą, trzeba ją świetnie wyczuwać i tak urabiać pozycję, żeby jej było jak najlepiej, żeby wykrzesać cały jej potencjał. Chyba jest w szachach miejsce na cnoty miłości osobowej. Będę myślał nad tym. Dziękuję za uwagę.

  7. Podgląd live
    Nie opublikowałeś jeszcze tego komentarza! Aby opublikować naciśnij przycisk Opublikuj Komentarz.

Dodaj komentarz